Jesteśmy pokoleniem, które łamie schematy, podejmuję próbę wywrócenia wszystkiego do góry nogami – wszystkiego, co związane z wychowaniem i wprowadzaniem młodego pokolenia w świat dorosłych.Na naszych barkach dźwigamy nie tylko ciężar swoich dziecięcych doświadczeń a również oczekiwania spełnienia wizji pokolenia dostępnego emocjonalnie. Co za tym idzie?
Nieporadnie szukamy drogi we wszystkich nowych doniesieniach naukowych, doświadczeniach, wypowiedziach i technikach wspierających rodziców. I dobrze! Tylko czasami zapominamy o tym, że to My jesteśmy w tej relacji dorośli. Nikomu nie trzeba udowadniać, że mózg dziecka działa „inaczej” niż u osoby dorosłej, a więc dlaczego oddajemy im głos wtedy, kiedy ono nie ma zasobów, aby podjąć decyzje?
Tu nie chodzi o to, aby nie dopuszczać dziecka do głosu, wręcz przeciwnie! Oddanie możliwości podjęcia decyzji w prostych sprawach wspomaga rozwój samodzielności, samoakceptacji oraz uczy budowania schematów rozwiązań. Jednak musimy pamiętać o tym, że mózg dziecka jest w budowie i nie jest w stanie zweryfikować, czy decyzja, która podejmie będzie dla niego słuszna pod względem bezpieczeństwa, zdrowia czy rozwoju. O czym mówię?
Dziecko w wieku przedszkolnym kieruję się zasadą „tu i teraz” często połączoną z egocentryzmem (który jest naturalnym etapem rozwojowym), co skutkuje tym, że jego decyzję będą nastawione na unikanie dyskomfortu i kierowanie się spełnianiem własnych oczekiwań. Dodatkowo jego mózg nie jest w stanie realnie ocenić zagrożenia bądź przewidzieć długofalowych konsekwencji.
Dając wybór dziecku, automatycznie zgadzamy się na odmowę. Zadając pytanie umożliwiamy dziecku wypowiedzenie się ze swojego punktu widzenia, a często tego nie respektujemy – co ma wpływ na konflikty i trudne emocje.
O czym warto pamiętać?
- Dziecko nie jest w stanie przewidzieć konsekwencji swoich czynów
- Zadając pytanie, liczmy się z tym, że odpowiedz może nas rozczarować
- Zbyt duża odpowiedzialność (przekierowana z rodzica) obciąża dziecko emocjonalnie
- Brak jasnych granic burzy poczucie bezpieczeństwa
- Oddanie głosu dziecku, tam gdzie powinien decydować dorosły – zaburza relacje dziecko vs rodzic
Jak zmienić komunikacje?
- Przekazywać informacje, a nie pytać, np. „Idziemy myć zęby” zamiast „Czy możemy już umyć zęby?”
- Dawać wybór tam, gdzie faktycznie on jest, np. „Wracamy do domu teraz, czy chcesz jeszcze zostać 5 minut?”
- Uprzedzać o zmianach, np. „Za 10 minut wychodzimy”
Stawianie granic zaczyna się od dobrej komunikacji i silnej relacji.
Autor: Dominka Łukaszek